Podróż Paula Klee na Sycylię latem 1924 roku zaowocowała serią akwarel, w których artysta uchwycił koloryt, światło i nastrój konkretnego miejsca oraz jego osobliwych bohaterów. Portret pani P. na południu jest dobrotliwą karykaturą – przedstawieniem statecznej damy z północy, której absurdalny kapelusz okazuje się zupełnie nieadekwatną ochroną przed intensywnym, śródziemnomorskim słońcem.
Na kartce pulsuje żywa, ciepła barwa, raz zagęszczona, raz rozwodniona, niczym powietrze wibrujące od żaru lata. Przestrzeń obrazu przecinają proste, graficzne kontury, które nadają scenie rytm i klarowność. Na piersi pani P. widnieje serce – motyw, do którego Klee powracał wielokrotnie. Niekiedy pojawia się ono w jego twórczości jako usta, nos czy tułów.
Dla artysty serce było nie tylko znakiem sił życiowych, lecz także formą pośredniczącą między światem organicznym i nieorganicznym. Łączyło w sobie krągłość koła i sztywność prostokąta, stając się symbolem harmonii, a zarazem mostem pomiędzy tym, co biologiczne, a tym, co geometryczne.